Mimo, że kalendarzowe lato trwa w najlepsze, zimne poranki potrafią nam wspomnieć o upływającym czasie. Idzie jesień. Jak wytłumaczyć fakt, że akurat jesienią jesteśmy bardziej melancholijni, pełni wewnętrznego niepokoju?

światło

Autor: Fotolia
Źródło: Fotolia
Z całą pewnością jest to poczucie zbliżającego się końca wakacji – czasu, który większości kojarzy się z wypoczynkiem i dobrą zabawą.

Opublikowane tutaj uwagi spod linku (https://www.zdrowie-legionowo.pl/punkt-szczepien/) to cenne źródło informacji – zapewne Cię zainteresuje, gdyż odnosi się tematyki omówionej w tym materiale.

Do tego dni stają się coraz krótsze i zimniejsze. W znacznym stopniu winę za obniżenie naszego samopoczucia ponosi właśnie niedostateczny dostęp do światła naturalnego.

Wracamy pamięcią do tego co było, smucimy się jakoś bardziej niż do tej pory, częściej robimy się senni i zmęczeni. Złości nas każda najmniejsza rzecz, przygnębienie i pesymizm przeszkadzają cieszyć się życiem. Coraz mniej rzeczy sprawia nam radość, aż w końcu nie chce nam się wstawać z łóżka w te ponure dni (poznaj więcej na temat depresji).

Powinniśmy sprawdzić czy nie pojawiła się u nas depresja sezonowa.
Pomimo, że podłoża powstawania depresji sezonowej nie są znane, sądzi się, iż zasadniczym czynnikiem jest niedobór światła słonecznego docierającego do siatkówki naszych oczu.
Zważywszy na to, iż najbardziej prawdopodobną przyczyną powstawania depresji sezonowej jest niedobór światła słonecznego docierającego do nas w okresie jesienno-zimowym, głównym sposobem leczenia tego zaburzenia jest fototerapia z wykorzystaniem

depresja

Autor: david pacey
Źródło: http://www.flickr.com

specjalnych do tego celu lamp fluorescencyjnych. Lampa (zobacz szczegóły) do fototerapii pomaga w naświetlaniu oczu pacjenta sztucznym jasnym światłem o mocy zbliżonej do naturalnego, a kilka lub kilkanaście razy silniejszym od zwykłego domowego oświetlenia. Odkryto, iż dawka sztucznego światła dobroczynnie wpływa na wydzielanie hormonów oraz przekaźników mózgowych.

Jednym ze sposobów na odzyskanie dobrej formy psychicznej jest pielęgnowanie pasji. Mogą być to lekcje nauki pływania czy po prostu pochłonięcie się lekturze. Dobrze jest zająć się tym, na co dotychczas nie starczyło nam czasu, coś co zawsze marzyliśmy robić, jednak np. nie starczyło nam odwagi. Kiedy z przyjemnością poświęcimy się interesującemu zajęciu, łatwiej będzie nam oderwać się od tzw. szarej rzeczywistości i zapomnieć o tym, że do wiosny jeszcze ładnych kilka miesięcy.